Wyleczalność dzieci chorujących na białaczkę z roku na rok rośnie. Szanse na powrót dziecka do zdrowia zwiększają wczesna i prawidłowa diagnoza oraz konsekwentne leczenie. A co jeśli białaczka zostanie późno zdiagnozowana? O konsekwencjach opowiada prof. dr hab. n. med. Ewa Gorczyńska.
Ostra białaczka limfoblastyczna jest najczęściej stwierdzaną białaczką u dzieci (75-85% przypadków), znacznie rzadziej występują ostre białaczki szpikowe (10-20%), czy przewlekłe białaczki szpikowe (2-5%).
W leczeniu ostrych białaczek stosuje się wielolekową chemioterapię zgodnie z międzynarodowymi protokołami terapeutycznymi, wypracowanymi na bazie wieloletniego doświadczenia lekarzy z całego świata.
Najpierw leczenie jest intensywne, żeby osiągnąć remisję (cofnięcie się choroby). Po osiągnięciu remisji jest słabsze, a potem stosuje się leczenie podtrzymujące, które nie wymaga już od małego pacjenta przebywania w szpitalu. Jest jednak konieczne, aby całkowicie wyeliminować komórki białaczkowe z organizmu.
– Jeżeli pacjent ma na wstępie dużo komórek nowotworowych, zwykle konieczne jest intensywniejsze, czyli bardziej toksyczne leczenie – podkreśla prof. Gorczyńska. – Zawsze jednak wybieramy ścieżkę terapeutyczną, dostosowaną do czynników ryzyka wychwyconych u małego pacjenta na wstępie.
Lekarze w doborze terapii biorą również pod uwagę odpowiedź na leczenie, czyli postępy w eliminowaniu z organizmu komórek białaczkowych.
– Już na wczesnym etapie leczenia wiemy, czy leczenie jest skuteczne, czy też trzeba je zintensyfikować – dodaje prof. Ewa Gorczyńska.
W trakcie leczenia ocenia się remisję na podstawie na podstawie mielogramu, ale także sprawdza się czy komórki nie mają immunologicznych i molekularnych markerów nowotworowych (choroba resztkowa – MRD). I na tej podstawie możemy określić ryzyko nawrotu choroby, a także weryfikować terapię.
U pacjentów, którzy źle odpowiadają na standardowe leczenie, stosuje się transplantację komórek hematopoetycznych lub terapię biologiczną. W przypadku pacjentów z ostrą białaczką limfoblastyczną, którzy nie odpowiedzieli na leczenie, albo mieli wznowę po transplantacji, dostępna jest nowatorska terapia komórkami CAR-T.
W przypadku przewlekłej białaczki podstawą leczenia jest terapia biologiczna (inhibitory kinazy tyrozynowej, które dziecko przyjmuje całe życie). Tylko u niewielu pacjentów, u których leczenie jest nieskuteczne, konieczny jest przeszczep szpiku.
Konsekwencje późnej diagnozy białaczki
Im dłużej pacjent nie jest leczony, tym liczba blastów (komórek nowotworowych) w organizmie dziecka rośnie. Jeżeli pacjent trafia późno do szpitala, liczba komórek białaczkowych może być wysoka i prowadzić do leukostazy. Drobne naczynia krwionośne są zablokowane przez zbyt dużą ilość leukocytów i stają się niedrożne. W konsekwencji może dojść do niedokrwienia narządów.
– To bardzo poważne powikłanie – podkreśla profesor Ewa Gorczyńska. – Uszkodzeniu może ulec mózg, serce lub inne narządy wewnętrzne. W konsekwencji pacjentowi grozi m.in. zawał serca.
Duża liczba komórek białaczkowych w chwili rozpoczęcia leczenia stwarza także ryzyko wystąpienia zespołu lizy guza, a w konsekwencji ciężkich zaburzeń metabolicznych i niedoczynności nerek. To rzadkie powikłanie, niemniej, bardzo niebezpieczne. A każde powikłanie dodatkowo komplikuje walkę z przeciwnikiem, jakim jest nowotwór.
Czasami zdarza się, że pacjent wędruje od lekarza do lekarza w poszukiwaniu przyczyn swoich dolegliwości. Symptomy białaczki są podobne do objawów schorzeń, które dziecko miało od dawna, np. alergicy, których nagle zaczynają męczyć duszności, mogą je uznać za zaostrzenie alergii.
– W takich przypadkach może się zdarzyć, że pacjent otrzyma leki, które mogą niekorzystnie wpłynąć na przebieg białaczki – dodaje prof. Gorczyńska. – Dla przykładu w leczeniu alergii pacjent może otrzymać sterydy. Samopoczucie pacjenta się poprawi, objawy na chwilę znikną. A w tym samym czasie w jego organizmie mogą rozwijać się nowotworowe komórki lekooporne. W momencie odstawienia sterydów, nowotwór uderzy ze zdwojoną siłą i trudniej z nim walczyć.
Dlatego zawsze należy dziecko dokładnie zbadać i wykonać podstawowe badanie, takie jak morfologia. Koniecznie jednak z rozmazem mikroskopowym. Taka morfologia nie tylko pozwala dostrzec zaburzenia w produkcji hemoglobiny, płytek krwi i białych krwinek, ale również umożliwia identyfikację patologicznych komórek, których zwykła morfologia nie wychwyci.
– I pamiętajmy, dziecka nie można diagnozować teleporadą – podkreśla prof. Ewa Gorczyńska. – W przypadku jakichkolwiek wątpliwości, nawet małych dolegliwości, dziecko musi odwiedzić gabinet lekarza. Nie da się inaczej postawić trafnej diagnozy, zwłaszcza, że białaczkę łatwo pomylić z przeziębieniem, zapaleniem stawów czy wcześniej wspomnianą alergią.
Duże szanse na powrót do zdrowia
Większość dzieci z ostrą białaczką, jeśli jest prawidłowo zdiagnozowana i konsekwentnie leczona, ma szansę na całkowite wyleczenie. W przypadku ostrej białaczki limfoblastycznej do zdrowia wraca ok. 90% małych pacjentów. Wśród dzieci z białaczką szpikową odsetek przeżywalności wynosi ok. 70%.
– Wciąż powtarzamy BIAŁACZKA TO NIE WYROK! – podkreśla prof. Ewa Gorczyńska. – Konieczne jednak są szybka diagnoza, konsekwentne realizowanie protokołu leczenia oraz realizowanie wszystkich zaleceń lekarskich.
Obecnie większość niepowodzeń terapii ostrych białaczek jest spowodowana lekoopornością komórek nowotworowych.
– Całe szczęście w ostatnich latach coraz rzadziej trafiają do mnie pacjenci źle zdiagnozowani – dodaje prof. Gorczyńska. – Oczywiście zdarzają się trudne przypadki, ale z roku na rok statystyki są coraz lepsze. Pamiętajmy, że dzieci lepiej odpowiadają na leczenie niż dorośli i są w stanie lepiej znieść intensywniejsze terapie.
Dziecko ma duże szanse na powrót do zdrowia pod warunkiem, że jest leczone konsekwentnie. O każdej przerwie w leczeniu czy modyfikacji dawki może decydować wyłącznie lekarz.
* * *

Tekst powstał we współpracy z prof. dr hab. n. med. Ewą Gorczyńską,
pediatrą, hematologiem i onkologiem dziecięcym z Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej „Przylądek Nadziei” we Wrocławiu.

Materiał udostępniamy wszystkim zainteresowanym do dalszego wykorzystania na wolnej licencji Creative Commons CC BY-ND 4.0




